Pilnuj kosztów, zyski zatroszczą się same o siebie
Andrew Carnegie 

Co w trawie piszczy ...

Felieton /nie tylko/ podatkowy - 30

Lato w pełni, choć w tym roku, pod względem pogody, jakoś nieszczególne. Od początku lipca, zaledwie parę słonecznych dni i jak tu się nie dziwić, że ludzie masowo zmieniają miejsca docelowe urlopów nad Bałtykiem, wybierając np. tureckie riviery.

Ale za to w finansach istny popłoch; frank przekroczył 4 zł, na giełdach bessa, Grecja i Islandia prawie zbankrutowały, a Stanom /tym Zjednoczonym/ dużo do tego nie brakuje, no i podobno zaczyna się druga faza kryzysu światowego, choć ta pierwsza, jeszcze się nie skończyła. Kto za tym nadąży, a w dodatku jeszcze zarobi ?

Oj są tacy, są, są … we wczorajszych „Wiadomościach” TVP podano na ten przykład, że znów na tym wszystkim zarobił niejaki Georges Soros, 80-letni finansista amerykański, węgiersko-żydowskiego pochodzenia, jeden z najbardziej znanych spekulantów walutowych, ale także filantrop. No proszę …

A co na to wszystko nasz guru od finansów. Otóż, również wczoraj p. minister Jacek Vincent Rostowski oświadczył, że Polska, na te bessy, zawirowania i kryzysy jest dobrze przygotowana, bo on, to już wcześniej przewidział !! Pożyjemy, zobaczymy …

Niezależnie od różnych opinii; jedno jest pewne; nie ma dziś takiego mądrego, co by wiedział, jakie będzie jutro dla naszych finansów, podatków i portfeli. Dlatego też, nie zamartwiajmy się na zapas i póki co, korzystajmy z lata, które w tym roku podobno zacznie się później, ale ma trwać tak długo … aż się skończy, tak jak ten odmieniany na wszystkie przypadki kryzys.


Felieton /nie tylko/ podatkowy - 29

Tyle było hałasu z wprowadzeniem obowiązku kas dla lekarzy i prawników. I co ? Już ponad miesiąc od ich wprowadzenia – i nic ? A tyle było spekulacji, że jak wprowadzą kasy do gabinetów .... to co ? Zaraz się w naszym kochanym kraju polepszy, czy co? Chyba jednak nie ! Owszem, trzeba uszczelniać system podatkowy, żeby wszystko było wykazywane, ale nie przez samo wprowadzanie kas fiskalnych. Gdyby tak, od każdego paragonu wystawionego przez lekarza, można było sobie odliczyć w zeznaniu rocznym parę złotych, to samokontrola społeczna zrobiłaby swoje. Każdy by wtedy pilnował, by pobrać paragon, przed wyjściem od lekarza, czy prawnika. Miałoby to jakiś sens...

Polepszyć to się może, ale na drogach. Gdzie się nie ruszyć, to budowy, remonty, modernizacje ... i narzekania; że nie można przejechać, że stoi się w korkach , że za długo, że za drogo ...lub za tanio. Na ten przykład – odcinek autostrady A-2, budowany przez Chińczyków. Do niedawna zresztą, bo na dziś wygląda, że zrezygnujemy z nich lub oni z nas. Okazało się, że wygrali przetarg na budowę autostrady, bo chcieli dwa razy mniej niż inni. I chyba jej nie zbudują, i nie będzie tak jak w „Weselu" Wyspiańskiego, bo tym razem w polityce: „Chińczyki trzymają się raczej słabo", a na powtórkę „powstania bokserów" z 1901 roku, nie ma co liczyć, bo w boksie, oprócz wspomnianego powstania, nigdy nie mieli większych sukcesów.

A tak w ogóle, to zaczyna się lato i trzeba pomyśleć o zasłużonym wypoczynku, mimo trudności na drogach. Przecież je w końcu wybudują, wyremontują i zmodernizują, a wtedy będzie lepiej, a nie gorzej. Życzmy więc sobie udanego lata, pięknej pogody, mocy wrażeń z poznawania świata ... i zapomnijmy o polityce, Chińczykach, i o podatkach. A jeśli chodzi o wspomniane na początku kasy, to mogą one być lub może ich nie być ... byleby tylko – naszej kasy nie brakowało !


Felieton /nie tylko/ podatkowy - 28

Nie umilkły jeszcze echa zmian, wprowadzonych w podatku VAT od początku 2011 roku, a już od 1 kwietnia br. mamy kolejne zmiany w ustawie, przy czym, żeby było jasne – termin ten – nie powinien się kojarzyć z żadnym tam prima aprilis. Przypomnijmy, że z dniem 1 stycznia wprowadzono nowe, wyższe stawki VAT, dostosowując je do PKWiU 2008, zmieniono wykaz zwolnień oraz zakazano odliczeń od samochodów osobowych i paliwa do ich napędu. Jednocześnie; nastąpiły zmiany w zakresie kas fiskalnych, podniesiono limit obrotu uprawniający do zwolnienia z VAT /150.000 zł/, a także umożliwiono elektronicznie fakturowanie.

Natomiast, od 1 kwietnia 2011 r. weszła w życie kolejna, obszerna nowelizacja VAT, która objęła takie kwestie, jak: opodatkowanie nieodpłatnej dostawy towarów i nieodpłatnego świadczenia usług, dostaw złomu /obowiązek nabywców rozliczenia podatku należnego/, zwolnienie z VAT pakietów medycznych, zniesienie ograniczeń przy rejestracji rolników ryczałtowych, zmiany reguł proporcjonalnego odliczania VAT oraz korekty rocznej, wzrost stawki na ubranka niemowlęce i obuwie dziecięce /od 2012 r./, przywrócenie 0% VAT na usługi portowe, jak również wprowadzenie 8% stawki na wyroby ciastkarskie i ciastka o terminie trwałości do 45 dni.

Uff, jak gorąco, ale nie od wiosennego słońca, które coraz mocniej grzeje, ale od tych wszystkich, grubsza wymienionych nowości, no i również od pracy związanej z ostatnim miesiącem rozliczeń rocznych zeznań. Gorąco też w polityce, bo to przepychanki związane z OFE, bo to także zbliżające się rocznice: śmierci papieża, tragedii smoleńskiej, czy też wejścia Polski do UE.

Wszystkie te wydarzenia – podatkowe i inne, budzą w naszym narodzie ogromne emocje. Nawet – kto z kim pojedzie /poleci/ na beatyfikację JP II, stanowi przedmiot ogólnonarodowej dyskusji. Ale widocznie, tacy jesteśmy, że każdy ma patent na mądrość, na bycie Panem swych, i tylko swych racji.
Niezależnie jednak od natłoku zmian, rocznic i wydarzeń – jedno jest pewne, Proszę Państwa – przyszła wiosna, a wraz z nią nadzieja, że wszystko jakoś się rozwiąże, ułoży i dostosuje, a jeśli nie, to i tak przeminie - czego wraz z dobrym zdrowiem i pomyślnością, z okazji zbliżających się Świąt Wielkanocnych – wypada sobie nawzajem życzyć.


Felieton /nie tylko/ podatkowy - 27

W Japonii tragiczne trzęsienia ziemi i tsunami, a u nas też się trzęsie i krew zalewa, tyle tylko, że … od ciągłych swarów i kłótni o cokolwiek. Na porządku dziennym – sprawa OFE tj. otwartych funduszy emerytalnych, a więc tzw. II filar. Rząd twierdzi, że tak dalej być nie może i pokazuje, że na 700 mld zł zadłużenia Polski, aż 200 mld, to efekt finansowania OFE długiem. Przeciwnicy twierdzą natomiast, że to złamanie umowy społecznej, że emerytury są zagrożone, choć – z drugiej strony – nie dają żadnej gwarancji, że dalsze utrzymywanie tego stanu rzeczy, będzie dla przyszłych emerytów bardziej bezpieczne. I bądź tu mądry!

A co na naszym podatkowym podwórku ? Przede wszystkim trwa składanie rocznych zeznań podatkowych, ale do tego jakoś przywykliśmy. Charakterystyczne jest jednak to, że choć zeznania te są podobne, to większość podatników ma z nimi, wciąż niemałe problemy. Coś jednak się zmienia, i to na lepsze; bo mamy już możliwość składania deklaracji przez Internet, wprowadzono e-faktury, ograniczono ilość kontroli, a przy tym, podatnik jest o nich wcześniej powiadamiany. Nie wyszło, co prawda tzw. „jedno okienko”, ale rząd obiecuje, że od 1 stycznia 2012 r. zarejestrowanie firmy przez internet będzie możliwe w ciągu 24 godzin.

A tak w ogóle, to idzie wiosna i cieplej się robi na duszy i ciele. Zimy, trwającej od listopada ub.r. mamy już wszyscy dość i czas na pierwsze słoneczne promienie. Życzmy więc sobie tego nawzajem, bez różnych dąsów i „ąsów”, bez narzekania, że wszystko idzie w niedobrym kierunku… bo zawsze może być gorzej.