Pilnuj kosztów, zyski zatroszczą się same o siebie
Andrew Carnegie 

Koniec kwietnia i koniec rozliczeń podatkowych za poprzedni rok. Wiele zeznań, to wynik całorocznej pracy biur podatkowych. Pracy, która przez kilka następnych lat może być weryfikowana przez organy podatkowe, preferujące nieraz różne interpretacje tego samego przepisu. Może się więc okazać, że wykazany w zeznaniu za miniony rok koszt lub wydatek, za kilka lat – takim kosztem lub wydatkiem już nie będzie.

Mamy na to przykłady; jeszcze kilka lat temu opłata wstępna leasingowa nie mogła być kosztem, a teraz może. Jeszcze niedawno, sprzedaż wykupionego z leasingu samochodu mogła być zwolniona z podatku. Teraz słyszymy, że nie. Takich przykładów jest mnóstwo, i w razie przyszłej kontroli, to właśnie doradca podatkowy będzie chronił i bronił podatnika przed konsekwencjami zmieniających się interpretacji. I zwykle to czyni, bo taka jest jego powinność z racji wykonywania zawodu zaufania publicznego.

W tym kontekście wspomnieć trzeba o zapowiadanej przez (b.już) Ministra Gowina deregulacji zawodów, której celem jest rozszerzenie rynku pracy. Cel, sam w sobie jak najbardziej słuszny, tylko – czy wejście na rynek setek podmiotów bez weryfikacji ich kompetencji i braku odpowiedzialności, zapewni lepszą ochronę podatników?

Na to pytanie muszą dać sobie odpowiedź sami podatnicy, bo to przecież ich żywotny interes.