INFORMACJE FIRMOWE
* 2010.02.19
IV Ranking "Dziennika Gazety Prawnej"
Z przyjemnością informujemy, że w IV Rankingu "Dziennika Gazety Prawnej" - Biuro Podatkowe "MAXim" sklasyfikowane zostało na 10 miejscu wśród najlepszych firm doradztwa podatkowego w Polsce w kategorii kancelarii średnich...
czytaj dalej »
FELIETON /NIE TYLKO/ PODATKOWY /22/
sierpień 2010

Szara strefa… że jest, każdy wie, ale – jaki ma wpływ na gospodarkę każdego kraju, to już trudno ocenić. A co by było, gdyby szarej strefy nie było? O!… to już jest pytanie, na które nikt, włącznie z ministrem naszych finansów, nie może odpowiedzieć, z tej prostej przyczyny, że albo nie wie, albo nie chce wiedzieć...
czytaj dalej »
Dostęp do felietonów archiwalnych:
- felietony:
1,
2,
3,
4,
5,
6,
7,
8,
9,
10,
11,
12,
13,
14,
15,
16,
17,
18,
19,
20,
21,
22
CERTYFIKATY I WYRÓŻNIENIA
Odwiedziło nas:
Masz problem księgowy?
Ustawa jest niejasna?
054 413 35 31
DZWOŃ JUŻ TERAZ!
FELIETON /NIE TYLKO/ PODATKOWY /13/
Początek listopada w Polsce, to dni zadumy nad tym, co ostateczne, bowiem pierwszy dzień miesiąca to Dzień Wszystkich Świętych, a następny, to dzień Zaduszny.
Zapytacie Państwo: co ma wspólnego śmierć, z naszymi felietonami /nie tylko/ podatkowymi ? Ano ma, że przypomnę słynne powiedzenie amerykańskiego polityka B. Franklina, iż „tylko dwie rzeczy są pewne – śmierć i podatki”.
Tak jak nieunikniony jest koniec każdego żywota, tak nieuniknione jest nakładanie podatków, co ma potwierdzenie w długiej historii świata. Podatki wprowadzono wcześniej niż wynalazek koła; najpierw w Egipcie, Babilonii i Mezopotamii. Później były Ateny, choć uważano je za raj podatkowy w porównaniu z czasami po podbojach Aleksandra Wielkiego, kiedy daniny te nakładano w niemal dowolny sposób.
A u nas – w Polsce; „świętopietrze”, „poradlne”, „łanowe” „podymne”, „czopowe” „bykowe”, „popiwek” - jakkolwiek tajemniczo nie brzmiałyby te nazwy, wszystkie oznaczają jedno: podatki.
Dziś brzmią one bardziej swojsko, ale od ich wielości można dostać zawrotu głowy. Przypomnijmy – podatki dochodowe, rolny, leśny, od towarów i usług, akcyzowy, cło, od posiadania psa, od środków transportowych, od czynności cywilnoprawnych, od gier, darowizn .... no chyba wystarczy !!
Czyżby ? ... a może ktoś mi tu powie, że śmierć nie ma tu swego podatku ? A właśnie, że ma, bo takim podatkiem jest nasz podatek od spadków, którego odpowiednikiem w Stanach Zjednoczonych Ameryki jest wprost nazywany: „death tax” - podatek od śmierci.
Dlatego w tych dniach listopadowych, kiedy myślimy o naszych zmarłych i sprawach pewnych i ostatecznych... zadajmy sobie takie oto pytanie: czy można umrzeć bez podatku?
Chyba nie, a wtedy śmierć i podatki nie będą tylko jedynymi na tym świecie – pewnymi rzeczami, ale także związkiem, który przetrwa wszystko.
Max
« wstecz